''Pisał, że mnie wy**cha na plebani. Dla ks. Karola byłam szmatą do wykorzystania'' - Piekniejsze.pl

”Pisał, że mnie wy**cha na plebani. Dla ks. Karola byłam szmatą do wykorzystania”

''Pisał, że mnie wy**cha na plebani. Dla ks. Karola byłam szmatą do wykorzystania'' - wyznaje Karolina. Jak zakończyły się wulgarne występki duchownego?
''Pisał, że mnie wy**cha na plebani. Dla Ks. Karola byłam szmatą do wykorzystania''
”Pisał, że mnie wy**cha na plebani. Dla Ks. Karola byłam szmatą do wykorzystania”, fot. pixabay.com

Od kiedy na światło dzienne wyszły wulgarne i obsceniczne wiadomości z propozycjami seksualnymi Ks. Andrzeja Dębskiego, do naszej Redakcji napływają maile z opisem podobnych przeżyć naszych czytelniczek. Postanowiliśmy przybliżyć jedną z nich, której adresatką jest Karolina (imię zmienione).

”Pisał, że mnie wy**cha na plebani. Dla ks. Karola byłam szmatą do wykorzystania”

Karolina (imię zmienione) napisała do nas wiadomość, w której opisała swoją relację z parafialnym ks. Karolem (imię zmienione). Wyznała, że gdy sytuacja z ks. Andrzejem Dębskim ujrzała światło dzienne, stwierdziła, że ludzie muszą usłyszeć jej historię. Za zgodą Karoliny opiszemy dziś jej przeżycia z jednym z księży oraz zamieścimy w dalszej części artykułu fragmenty wiadomości.

Zobacz też:

”Zdradziłam męża z czarnoskórym mężczyzną. Nie wiem jaki kolor skóry będzie miało dziecko”

Karolina dwa lata temu przygotowywała się do ślubu, a nauki przedmałżeńskie wraz z partnerem, pobierała u parafialnego księdza Karola. Do ceremonii zaślubin nie doszło, a dziewczyna się podłamała. Jej ostoją był właśnie duchowny.

Wraz z narzeczonym praktycznie kończyłam pobierać nauki przedmałżeńskie u ks. Karola. Pech chciał, że kilka tygodni przed ślubem rozstaliśmy się i mimo wielkiego bólu, dzisiaj wiem, że była to dobra decyzja dla obu stron.

Wtedy jednak myślałam, że jest to koniec świata. Rozum i serce podpowiadało mi, abym swe troski powierzyła Panu Bogu. Tak też zrobiłam. Od razu po rozstaniu pobiegłam do Kościoła. Cała zapłakana starałam się jakkolwiek pomodlić. W takim stanie znalazł mnie ks. Karol, który zaproponował mi duchowe wsparcie. Zaprosił mnie do zakrystii na herbatę i rozmowę. Opowiedziałam mu wszystko, w zamian otrzymując mnóstwo słów wsparcia i ciepła.

– wyznaje Karolina

Karolina poczuła wtedy ogrom wsparcia. Następnego dnia ponownie odwiedziła duchownego, aby podziękować mu za dobre słowo.

Zobacz też:

”Zdradził mnie z Ukrainką, którą przyjęliśmy do domu”

Następnego dnia ponownie odwiedziłam ks. Karola. Nie miałam nic konkretnego na myśli. Kupiłam dobre whisky, które chciałam przekazać w ramach podziękowania za duchowe wsparcie. Gdy przyszłam do zakrystii duchowny siedział pochylony nad Pismem Świętym. Gdy mnie ujrzał od razu wszystko zostawił i z uśmiechem podszedł do drzwi, w których stałam.

Przekazałam mu alkohol i w kilku słowach podziękowałam za wczorajszą rozmowę. ks. Karol ewidentnie był speszony prezentem i powtarzał, że nie robił tego, aby coś dostać, a dlatego, że chciał mnie wesprzeć. Zaproponował, abym przed wyjściem napiła się z nim jednego drinka na poprawę humoru. Przeszliśmy więc na plebanię, gdzie znajdowało się jego mieszkanie,

Muszę przyznać, że z jednego drinka zrobiły się dwa, potem trzy, aż nagle butelka była prawie pusta. Nie przeszkadzało mi to, ponieważ świetnie rozmawiało mi się z ks. Karolem i nie wiedziałam, kiedy przeleciały cztery godziny. I ja i duchowny byliśmy już podpici, co sprawiło, że siedzieliśmy bliżej siebie, aby słyszeć się wyraźnie.

Nagle poczułam muśnięcie jego ręki po mojej nodze. Było to chwilowe, więc pomyślałam, że zrobił to przez przypadek. Nagle jednak jego ręka ugrzęzła na mojej nodze na stałe. Niestety byłam już tak pijana, że nie potrafiłam stawiać oporu. Po chwili ks. Karol zaczął mnie całować. Wiedziałam, że robię źle, ale nie potrafiłam przestać. Nawet nie wiem kiedy, zaczęliśmy uprawiać seks. Gdy ks. Karol we mnie doszedł, zrozumiałam co właśnie zrobiliśmy. Natychmiast się ubrałam i powiedziałam, że to była pierwsza i ostatnia tego typu sytuacja. Następnie wybiegłam z plebanii i wróciłam do domu.

– zwierzyła się Karolina

Karolina wiedziała, że zrobiła źle, jednak to duchowny przekroczył granicę. W dalszej wiadomości opisała koszmar, który wydarzył się w kolejnych dniach.

Zobacz też:

”Miał 5 kochanek, tłumaczył się poliamorią”. Czym jest wielomiłość?

Po tym incydencie przestałam wychodzić z domu, aby unikać ludzi oraz aby przypadkiem nie spotkać ks. Karola. O chodzeniu do kościoła nie było nawet mowy. Przez miesiąc duchowny się do mnie nie odzywał, aż do dnia w którym otrzymałam takiego sms-a:

”Karolina, chciałbym Cię jeszcze raz wyruchać na plebanii. Nie odzywałem się, abyś wszystko sobie przemyślała, ale taka szmata jak ty nie może nie być wykorzystywana.

Karol”

Gdy to przeczytałam serce mi stanęło. Chyba żaden mężczyzna nie wysłał do mnie tak obscenicznej i wulgarnej wiadomości, jak ks. Karol. Nie wiedziałam co odpisać. Stać mnie było jedynie na wiadomość:

Nie jestem zainteresowana.

Karolina”

Kolejne dni były jeszcze gorsze. Zaczęłam otrzymywać nagie zdjęcia ks. Karola oraz filmiki, na których się masturbuje. Coraz więcej było również sprośnych wiadomości, które brzmiały:

”Jak się spotkamy, spuszczę się na Twoje piękne piersi.

Karol”

”Tylko Pan Bóg wie, co robię do Twoich zdjęć Karolinko…

Karol”

”Takie suki jak ty, powinny cieszyć się, że mają szansę nabić się na mojego bolca.

Karol”

To tylko część okropnych wiadomości. Za każdym razem jak je czytałam, czułam zbliżające się wymioty. Nie wiedziałam co mam robić, aby to zatrzymać. Niestety ks. Karol z każdą kolejną moją odmową nakręcał się bardziej, a jego wiadomości zaczęły mnie przerażać.

– dodaje zrozpaczona Karolina

W ostatnich linijkach Karolina opisała szantaż i groźby, które skierował do niej ks. Karol, gdy ta w końcu poinformowała go, że gdy nie przestanie wysyłać wulgarnych wiadomości, zgłosi to do kurii.

W pewnym momencie miarka się przebrała i napisałam ks. Karolowi, że jeszcze jedna wiadomość lub filmik z podtekstem seksualnym, a pójdę z tym do kurii. W odpowiedzi dostałam groźby i szantaż.

”Ty głupia p**zdo, jak zgłosisz to do kurii, będziesz skończona tak jak ja. Pamiętaj, że raz już mi dałaś du*y, więc nikt nie uwierzy w to, że to ja jestem jedynym winnym. Pójdę na dno? Pociągnę Cię za sobą.

Karol”

Wiadomości z tego typu przesłaniem było więcej. Nie chciałam być dłużej w ten sposób traktowana, poniżana, wykorzystywana i szantażowana. Jak powiedziałam – tak zrobiłam. Zgłosiłam całą sprawę do kurii, gdzie dostarczyłam wszystkie screeny z wiadomościami od ks. Karola. Poprosiłam jedynie o dyskrecję, aby ten skandal nie doszedł do mojej rodziny.

Dzisiaj wiem, że źle zrobiłam, bo ks. Karol nie zaznał żadnej kary. Po prostu przeniesiono go do innej parafii, 200 km od mojego miasta. Najgorszy i najsmutniejszy jest fakt, że może dalej wyrządzać krzywdę kobietą.

Droga Redakcjo,

Proszę, aby ta wiadomość ujrzała światło dzienne. Mam nadzieje, że dziewczyny przestaną bać się mówić głośno o takich sprawach. Dziękuję i Pozdrawiam.

Karolina

– kończy Karolina

Jeśli ty również chcesz podzielić się swoją historią, napisz do nas na poniższy mail:
redakcja@piekniejsze.pl