Pokolenie PRL’U

Witajcie kochani temat mój dziś będzie dotyczył pokolenia PRL’U czyli mojego pokolenia-typowych 30 latków które niemiało wielu mozliwości do wyboru jakie mają dzieci obecnie.
Kazdy z tego mojego pokolenia pamięta słynne PEWEXY gdzie kupowało się wyłącznie za dolary i centy,szare torebki na cukierki wykupywane na kartki,zastrzyki w szarych torebkach z niebieskim napisem., słynny wibowit oraz wisolvit oraz zwykłą butelke szklaną do której dawało sie gumowy smoczek i grała gitara.
Pamiętam jak rodzice stali nocami w kolejce by dostać pralke lodówkę czy telewizor a dziś ? Jedziesz do supermarketu czy sklepu i masz co chcesz na oczekaniu… od wyboru do koloru…
Moim dziecięcym marzeniem była oryginalna lala barbie z długimi wlosami w balowej sukni pamiętam codziennie chodziłam koło tego pewexu i oglądałam te lale na wystawie i czasami śniłam o niej .. Moich jak i wielu rodziców stac na nią niebyło niestety takie czasy były ale to nieznaczy ,że niemiałam lalek..owszem miałam ale inne z tego co mi wiadomo wszystkim wydłubywałam oczy i scinałam włosy myśląc ze im odrosna jak i mnie 🙂 sukienek też miałam sporo ..
Z dziadkiem jezdziłam tramwajem kupywał mi wodę sodową z sokiem bądz oranzade w woreczkach gdzie wokoło latało mnóstwo os oraz obwarzanka …Często jezdziliśmy na stadion Victoria gdzie odbywał się festyn i moim zajęciem ulubionym był wyścig z łyzką oraz na niej bylo jajko mozna było wygrać balony oraz ciastka bądż lizaczki ..Pamietacie zapewne słynne obwarzanki i koguciki na sznureczku wiatraczki oraz plastikowe torebki dla dziewczynek a dla chłopców resorówki
..Pamiętam nieraz stając z mamą w kolejce po chleb było masło słone na wagę gdzie smarowało sie chleb az slinka leciala.Z słodyczy najbardziej zapamietałam chrupki w czekoladzie które tato kupił jak byłam mała za dodatkowe pieniazki ..
Butelki do mleka były szklane z srebrnym złotkiem a mleko dla dzieci było bebiko gr i 2 r jak pamietam w niebieskim opakowaniu mleko dla dzieci ciutek starszych pamiętam ze niektóre dzieci przyjmowały mleko Humana (mleko dla bezglutenowców) strasznie ciezko było je zdobyć.. Wielkim przełomem dla mam jest teraz to ze mają pampersy kiedys był puder tetrowa pielucha i folia oraz spioszki ..Więcej obtartych pup i odparzonych niz zdrowych .. Kosmetyków tez niebyło za dużo słynna oliwka dla dzieci jacek i agatka robiła furrorę oraz krem nivea w grubym opakowaniu …Worki do noszenia mleka to niebyły zwykłe reklamówki jak dziś ale koszyki z wikliny badz siatki rozciagajace sie a na wierzch pazlotka od mleka nakladało sie plastikowe nakładki z otworem
..Moje czasy PRL’owego dziecka opierały sie na programach jak tik tak 5-10-15 domowe przedszkole z czasem disco relax w telewizji a także bajki o koziołku matołku misiu uszatku kreciku czy wróbelku elemelku oraz pszczółce maji ….To były wyjątkowe bajki..Bez przemocy bez słów niezrozumiałych …Marzyliśmy tez o wakacjach o nowych butach motylkach a dziewczynki zawsze przed pochodem pierwszomajowym kupowane miały plastiki.. ja zawsze chciałam mieć plastiki na kaczuszce jednak byłam za mała i dostawałąm na pochód plastiki z obcasikiem kwadratowym , co niedzielę się czekało na wyjątkowe programy w czarno-białym telewizorze bo kolorów niebyło w tym i bajki przeważnie siedząc na fotelu czy w metalowej wannie przenosnej biorąc kompiel z lalka czy samochodzikiem .Niemieliśmy łazienek z ceramiczną wanna płytkami czy luksusowego dywanu jak dziś .Wanne przynosiło sie stawiało na srodku pokoju lało wodę i dziecko myło się ..
Nieznaliśmy wtedy co znaczy kalkulator-liczydła były w modzie….nieznaliśmy słowa chamburgery -były tylko kotleciki mielone nawet niekiedy i też nie bo mięso na kartki było i zadko ..Wtedy za czasów dziecka co roku tęskniłam za swietami.. dlatego ze była szynka pomarańcze coca cola a na codzień tego niebylo bo niedosc ze drogie to i prawie niedostępne…
Ulubionym zajęciem dziewczynek była guma do skakania i skakanka… ja jako dziecko uwielbialam badmingtona…ale traf chciał ze kupiła mi mama małe piłeczki pinpongowe i bralismy z sąsiadka też rówieśniczka deski od chleba i szłysmy grać na podwórko w badmingtona ..bo na prawdziwe rakietki stać niebyło…
Pamietam z czasów szkoły podstawowej mleko picie -jak ja nielubiałam korzuchów ..okropność… nieraz dostawało się linijką przez reke ale nauczyciel wtedy był KIMŚ nie to co uczniowie robią dziś …Fajnym wspomnieniem dla chłopców mojego rocznika są gumy turbo bądz donaldy z historyjką oraz aparaciki małe które kreciło sie i była historyjka… Czesto chłópców ulubionym zajęciem była gra w kapsle-niektórzy mieli całe worki … to było popularniejsze od gry w chowanego czy zabawy w roobin hooda i robieniu łuków z kiji i gumiki od gatek która dzieci podkradały rodzicom z majtek ..W szkołach paczki świateczne opierały sie na kolorowankach słodyczach i oczywiście pozowaniu w grupowym zdjęciu ze smiesznym mikołajem albo jako przebierańcy za co tylko chcieliśmy. w szkole podczas balu…
Pierwsza komunia była wyjątkowym w życiu naszym egazminem… ja dostałam wtedy 16 tysięcy i zegarki na ręke oraz długopis z zegarkiem a dodatkowo srebrny medalik który mi skradziono i potem widziano na szyi tej osoby lecz udowodnić 100% autentyczność było jak znaleść igłe w stogu siana…. Kazda dziewczynka byla ksiezniczką a chłopiec wymazonym księciem w garniturku… jacyśmy byli piękni ..do dziś wspominam te chwile.. niemiałam tortu z chostią -miałam zwykły tort a impreza przyjęcia była u babci podany był bigos ciasto sałatka i rożne inne rarytasy..czułam się w tedy wielka. Pieniazki musiałam oddać mamie za przyjecie niestety czasy jak wspominam były inne ale potem dostałam co chciałam pierwsza lale ala barbie z kiosku z sukienka… byłam bardzo dumna…. bo miałam lalę marzen wprawdzie plastikowa ale moja… Lubiałam sama szyć jej dodatki oraz czesać włosy..
Przez wiele lat szkolych wspominam miło jeden system gdzie elementarz szkolny przechodził z pokolenia na pokolenie bo ksiazki nieulegały tak drastycznej zmianie jak dziś..Zeszyty wtedy były w okładce szaro niebieskawej a okładki na ksiązki robilismy z plakatów bądz kolorowej gazety..Długopisy były czasami 5 kolorowe -jeden na wiele kolotrów ale czerowny kolor był zabroniony dla nauczyciela… Klasy miały zwykłe poniszczone ławki niezawsze pachniało miło a dzwonek był taki ręczny i na dodatek kazdy z uczni posiadal niebieski fartuch oraz tarczę i chodził na dyzury..Dyzur obejmowal sprzatanie sali mycie tablicy raz przynoszenie kredy i mapy … oj pamietam nieraz Pani wozna o krede krzyczała bo brali po 3 -4 a trafiała jedna na salę hahahha…….
Bardzo pieknym wspomnieniem z czasów PRL’U było posiadanie piłek ..to niebyły piłki jak sa teraz cudne swiecące to były piłki z grubej gumy i na nich takie ala piccassowskie jakby rozrzuty farby…Jako dziewczynka wielki powod do dumy sprawily mi wrotki .. na 4 koła rozmiar zawsze dopasowywany bo metalowe-dostałam je po cioci i byłam najbardziej dumna na całym podworku ..Kazdy mi zazdroscil wrotek bo niekazdy mial…wielkim hitem byly slomiane kapelusze kupowane co roku dla dzieci badz chusty na glowe jako ochrona przed sloncem…
Dzieciaczki w moich czasach biegały wpol brudne niebylo jak dzis chusteczki nawilzajace czesto mama slinila chustke wielorazowa kolorowa wycierala buzie dziecku i dalej szla .. dzieciaczki mogly jesc nawet owoce z ziemi ale byly zdrowe nieznano wtedy wirusowych chorob jak dzis.. pamietamy smak prawdziwego mleka jajek sera i nawet swojskich bulek które na wsi babcia piekla sama ze swojej maki ,Piekne czasy smaku prawdziwych papierówek ze wsi czy smacznego rosołu z kury zabitej przez babcie….
Dziś miłośniczkom pielegnacji włosów zdradzę ze swojego czasu najlepszym reklamowanym szamponem byl palmoliwe a slynna reklama telewizyjna to prusakolep ….Tak Tak prusaki kiedys bardzo dominowaly… Zawsze gnieciono je butem..hihi ..
PRL to czasy skromne ale na tyle dobre ze teskniono za swietami niebylo towaru duzo ale było konkretnie ze smakiem ..wtedy ludzie sie bardziej szanowali a przedewszystkim dzieci szanowaly nauczycieli.. Tornistry mielismy przewaznie brazowe niektóre miały napis SINDBAD ,piorniki były na magnez i obowiazkowo cyrkiel metalowy olowek papier kolorowy w tornistrze dzienniczek ucznia oblozony papierem kolorowym badz gazeta kto jak mial ….. dziewczynki obowiazkowo musialy miec uczesane wlosy i wygladac ladnie a chłopcy z uczesana głowa .. Szkoła wtedy była szanowana a nauczyciel był kimś…
Do kina pierwszy raz poszłam mając pare lat gdzie puszczano akademie pana kleksa oraz kingsajz … Do klubu Elana chodzilam na niedzielne teleranki lubiałam czesto sama na nie zapracowac mianowicie zbierałam po rodzinie butelki i odnosiłam do skupu ..wpierw byly teleranki potem dawali cukierki w tubowych opakowaniach a na dole byla dyskoteka która prowadził wujek Jacek .. Oj kochalismy sie bawic jak nigdy …Zima kazdy kogo było stać miał sanki ale ja miałam sanki wyjątkowe tatus zrobił mi wtedy niebieską podpórke i mogłam spokojnie siedzieć i zjezdzac z gorki :-)..A props zimy bardzo modne buty na wysokiej podeszwei zwane RELAX pamietacie ? Z babcia chodzilam na dzialkę w bereciku białym z czerwona koncówka i potem tez rzodkiewki które urosly nazwalam tak samo-bereciki 😀 ..kazdy z nas mojego rocznika zapewne pamieta gumy z historyjkami ale ja pamietam gumy kulki które były roznokolorowe i nierobiły bardzo balonow ale były smaczne… Na swięta przewaznie dzieciaczki dostawaly klocki plastikowe które mialy z kazdej strony inny obrazek po ulozeniu w odpowiedniej strony dawały pelny obraz.. dostawano tez zelki nie tak jak dzis Haribo ale zwykle zelki troche mdle ale jedlismy.. W moich czasach wiele produktów mialo sztuczne konserwanty grozne dla zdrowia które sanepid zakazywal kupowac wystawiajac na tablicy ze wzgledu na zawartosc szkodliwego “E” ….Wielu z nas pamieta po szkole przybiegał do domu robił lekcje i potem pajda gruba chleba w reke z maslem i cukrem i dziecko biegalo ile wlezie az wracalo cale brudne jak diabel ..
Pranie robiono w pralkach Frania z głośnym silnikiem -automaty nieistniały…… Dziś dzieci maja cudowne czapeczki z koronkami i wzorkami a wtedy czapeczka dziecka była tylko z dwoma otworami z tylu i daszek sztywny jak firana po krochmalu przewaznie bez specjalnych ozdob.. Wozki dla dzieci tez były skromne kwadratowe budy ze skaju w kolorze bordoniebieskia spacerowki bez oparcia przewaznie brazowe z paskami itp…. Naszymi zabawkami często bywały misie i lale plasikowe ja miałam brązowego misia któremu za kazdym razem przyszywano oczy w formie guzikow … nigdy niewiedzialam czemu tak jest..wciaz sie obrywaly.. …trampeczki dziewczynek przewaznie wygladaly jak dzisiejsze balerinki tylko podeszwa ciutek jakby grubsza… Kochani za naszych czasów mało kto wyprsawiał urodziny czy imieniny alkohol był na kartki dzieciom cukierki rzadko były dawane bo rodziców niebyło stac ..lale samochody oraz wszelkie ine zabawki były tylko marzeniem..dzieci miały tylko kartki kredki wtym swiecowe nozyczki metalowe oraz farby plakatowe i wycinaly i ksztalcily cuda… Z czasem pojawił sie rzutnik i mozna było wyswietlać zdjęcia …. Moj starszy brat jak pracował w kinie i był projektorem zabierał mnie i moglam patrzec za darmo jak film czy bajki leca… to było cudowne jaka byłam wyrozniona ..kino nazywało sie wtedy ECHO.. Cudowne czasy…..Pamietam jak siadałam przed telewizor a Piotrus spiewał piosenke domowego przedszkola które tez ogladalam nieraz….. DOMOWE PRZEDSZKOLE WSZYSTKIE DZIECI KOCHAAA….Byl tez Adam Słodowy który czarował coś z niczego… był i pies Pankracy z Panem Kęstowiczem… Całe mnóstwo wspomnień ……
Mimo tej 30 na karku juz wspomina sie zywo te czasy tesknoty za swietami i tesknoty za tym jedzeniem tego masła słonego za zabawami zabawkami tradycjami zapachem i szacunkiem do rodzicow i nauczycieli…Czy ktos wtedy pomyslalby by miec auto czy klocki lego ? Pierwsza czekolade zza granicy dostałam mając ok 10 lat wujek przyjechal z tzw wtedy RFN i przywiozł czekoladę czerwona z okienkiem ..była wtedy z orzechami wielkimi i pyszna jak nic..dzis produkuje sie podobne czekolady lecz to juz nie ten smak..Kiedys Wawel miał gruba truskawkową czekolade pyszotaaaaaa była …Wiele lat minelo wiele pokolen powstało ale muszę przyznać ze jak kiedys bywało lepiej i jakis tam szacunek był,żyło sie skromnie ale uczciwie i niebyło duzo ale sie teskniło..Dzis wszystkiego jest wbrud,niewiesz an co spojrzec producenci zabijaja sie o klienta a towar jakosciowo to lepiej niepisać ..Niekupisz dziecku czegokolwiek bedzie beczec badz histeryzowac bo klaps to przemoc a kiedys dostales klapsa i dziś jestes człowiek a dziś matka sie ugnie i malemu kupi…
Tamte czasy niebyły tez czasami az na taka skale z morderstwami samobójstwami.. jak dziewczy a niemiała 18 lat to a byłaby w ciazy to byłby wielki skandal a nawet usunieta byłaby ze szkoly…Dzis to juz znane i kazdy macha rękaą.. Dziś są kolorowe ksiązki okładki wyszukane od wyboru do koloru długopisy zapachowe gumki tez plecaki niewyprofilowane ale ciezkie jak diabli buty dzieciaczki maja naprawde wyszukane a o ubiorze juz nawet niewspominam….Nieraz sobie myslalam przyznam się wam szczeze ze niewyobrazam sobie by dziś pomalowana nastolatka z guma w buzi golym pępkiem i obcasami poprostu ubrała fartuszek niebieski i załozyła tarczę szkolna czy ubrała kamizelke -symbol ucznia szkoły-..To siara mówiąc językiem młodziezy i pewnie na odchodne dostalibyśmy środkowy palec … Niechce podkreślać dzisiejszej całej młodzierzy zapewne wsród Was są i uczciwi ludzie niepowiem ze nie ale podałam znane przykłady przypadkó obchodzenia sie i bytu naszych drogich dzieci ….Licze ze młode oosby które przeczytają ten artykuł zrozumieja że w zyciu nieliczy sie tylko wyglad i to co mam ale to by przezyc i być człowiekiem… Dziękuje za poświęcony czas na przeczytanie tego artykułu… do następnego razu kochani.…




