Piękna (piękny ) i bestia

  • Od kilku dni myślę sobie nad fenomenem związku dwojga rodzimych celebrytów. Zastanawiam sie czy Pani Kasia nie bywa zazdrosna. Ja chyba wolałabym mieć partnera mniej urodziwego. Co myślicie ? W związku z jakim partnerem czułbyście sie bardziej komfortowo ?

     

     

    A to artykuł który znalazłam na jednej ze stron:

     

    Czy słusznie, upolowawszy urodziwego partnera lub partnerkę, czujemy się, jakbyśmy złapali Pana Boga za nogi? Niekoniecznie! Z nowych badań wynika, że związek, w którym jedno z partnerów jest znacznie bardziej atrakcyjne od drugiego, ma dużą szansę skończyć się fiaskiem. Ale uwaga! Zależy, kto w parze jest piękną, a kto bestią...

     

    W baśniach takie historie się zdarzają. Piękna i Bestia pokochali się i żyli długo i szczęśliwie. Inaczej ma się rzecz w prawdziwym życiu. Jak wykazały nowe badania, różnica atrakcyjności między partnerami to stąpanie po cienkiej linie. Wszystko jednak zależy od tego, czy to kobieta, czy mężczyzna jest brzydszą połową pomarańczy.

     

    Dlaczego małżeństwo Angeliny Joli i Billy Boba Thorntona rozpadło się szybko, a jej związek z Bradem Pittem trwa już tyle lat? Wiele psychologicznych badań sugerowało, że pary o podobnym stopniu atrakcyjności obojga partnerów mają większe szanse na przetrwanie. Postanowili to potwierdzić brytyjscy naukowcy.

     

    Badacze z uniwersytetów Stirling, Chester i Liverpool przeanalizowali zdjęcia ponad 100 par o bardzo różnym stażu. Sprawdzali, czy różnica atrakcyjności pomiędzy partnerami sprzyja szybszemu rozpadowi związku. Okazało się, że pary, w których mężczyzna był tą ładniejszą połówką pomarańczy, miały się bardzo dobrze. Schody zaczynały się, gdy bardziej pobłogosławiona zewnętrznymi przymiotami stroną była kobieta... Rozpad takich par był kwestią czasu, zazwyczaj kilku miesięcy.

     

    „Wygląda na to, że to kobieta decyduje, czy związek przetrwa” - komentuje wyniki jeden z badaczy, Rob Burriss. Jego zdaniem piękne kobiety kobiety zdają sobie sprawę z faktu, że mogą wybierać i przebierać między kandydatami na partnerów. Stąd mają więcej mniej obaw przez kończeniem niesatysfakcjonujących znajomości i preferują bardziej krótkotrwałe związki, niż ich brzydsze koleżanki. Te drugie częściej zmuszone są zadowolić się tym, co mają i „trzymać się” obecnego związku. Na związek pięknej kobiety i brzydkiego mężczyzny czyha jeszcze jedno poważne zagrożenie: zazdrość jej brzydszego partnera.

     

    Wygląda na to, że upolowawszy „niezłą sztukę” nie ma co się czuć, jakby człowiek złapał Pana Boga za nogi. Taka piękna kobieta może szybko zmienić obiekt swoich względów.

     

    Zdaniem dr Burrissa nie warto gonić za pięknością w stylu Anne Hathaway czy Angeliny Jolie. Idealnym partnerem czy partnerką jest osoba podobna do nas.

     
    Źródło: dailymail.co.uk
7 komentarzy
  • rubinowa
    rubinowa Barbi w taki sposób napisałaś o miłości ze aż chciałabym już teraz zaraz mieć pod ręką tę swoją drugą połowę. Wygląd dla mnie nie ma wielkiego znaczenia, liczy sie potencjał drzemiący w sercach
    30 czerwca 2013
  • Cecece
    Cecece Często słychać jak mówi się "co ona w nim / on w niej widzi" Może odpowiedź jest prosta? Może chodzi o to, ze ludzie łączący się w pary mimo różnicy w atrakcyjności po prostu kierują się sercem, intuicją ??? Wsłuchują się w siebie i dzięki czemu wygrywają...  więcej
    1 lipca 2013
  • Celeste
    Celeste Barbi i Cecece pięknie powiedziane !!!! Zgadzam się z Wami. Przeżyłam trochę i z całą pewnością mogę powiedzieć że nie to co widoczne dla oka jest najwartościowsze.
    1 lipca 2013
  • Stella
    Stella Nie potrzebowałabym partnera super przystojnego za to chciałabym mieć z nim o czym rozmawiać, chciałabym widzieć w jego oczach miłość. Poszłabym za takim do piekła ;) O, właśnie tak to widzę :) 
    3 lipca 2013