mmisiak

  • Niecały tydzień temu otrzymałem odpowiedź na pytanie „Jak myślą studenci kryminologii?”, które zresztą sam sobie zadałem. Było to kilka dni po tym, kiedy razem ze swoją dziewczyną poszedłem na film (w zasadzie bajkę) „Dzieciak rządzi 2”. Film przedstawia rodzinę, która pewnego dnia „otrzymuje” (bo to bardzo odpowiednie określenie), niemowlaka. Rodzina składa się z mamy, taty i nieco starszego syna. Tak czy inaczej, dotychczasową harmonie zaburza „dzieciak”. Z reguły kolejny członek rodziny, to osoba, z którą należy dzielić się uczuciem. Ciekawe czy i tym razem.. Odpowiedź, o której wspomniałem jest nieco skomplikowana. W każdej sprawie, w każdej sytuacji, którą należy analizować z punktu widzenia kryminologicznego, lub kryminalistycznego, należy wyodrębnić kolejne elementy. Są to między innymi odpowiedzi na 7 złotych pytań, czyli: Kto? Gdzie? Kiedy? Za pomocą czego? W jakich okolicznościach? – wymienianie pozostałych pytań okazało się zbędne po wyjściu z kina…
    Gdzie w świecie umiejscowimy rodziców, gdzie syna, a gdzie dziecko, które jest połączeniem, a w zasadzie poplątaniem wszystkich tamtejszych ról. Zabawne – dzieciak, który przy pomocą magicznego mleka zachowuje swoje cechy fizyczne małego dziecka, jednak umysł ma taki jak u dorosłego, dobrze wykształconego człowieka. Ale nie o tym.. Kryminolog zada sobie pytanie „kto?” - jednak na tym pytaniu się zatrzymałem.
    Gdzie go umiejscowić i jak zbliżyć do współczesnego świata? Czy to celowy zabieg autorów czy przypadek, i nie należy się zagłębiać? To bardzo ciekawe, wręcz fascynujące, ale jeszcze nie zwariowane. Po odpowiedzeniu na pytanie wciąż brakuje jasnej odpowiedzi. Zatem dobrym pomysłem byłoby tutaj zastanowić się po co znalazła się tam taka osoba? I tu odpowiedź, która nasunęła się bardzo późno. – Relacje i związki pomiędzy rodzicami, a starszym synem do dziecka są podobne do tych, jak dziecko i dorośli odbierają rzeczywistość. Teoretycznie to dorośli widzą więcej problemów; jednak nie tym razem – skoro rodzice naszego „skomplikowanego niemowlaczka” traktują go w sposób bezproblemowy, a starszy syn dopatruje się ukrytych zamiarów nowego, coś zaczyna kolidować. Nasz dzieciaczek jest tutaj uosobieniem pewnego dobra, a wyobraźnia starszego już brata i działania jakie podejmuje przedstawia go w świetle dorosłego mężczyzny. Świat starszego syna może i jest nieco kolorowy i wybujały, jednak on gra tutaj rolę najodpowiedzialniejszego. To on jest rodzicem, i to on rozwiązuje największy problem, a dzieciak, tak jak wspomniałem to typowe dobro, które otrzymuje każdy z nas, jednak może to być dobro w innej postaci, lub pewien obowiązek. Role całkiem się odwróciły. Bardzo możliwe, że za kilka chwil wpadnę na kolejny pomysł interpretacji, jednak taki jest umysł niedoszłego kryminologa. Mam nadzieję, że zachęciłem do obejrzenia filmu, jednak bardziej chciałbym skłonić do zastanowienia, kto tak naprawdę jest kim w filmie.