raaso

  • Znam ja odkad pamiętam. Gdy zamkne oczy z kolażu wspomnien wyłapuje kolejne obrazy. Usmiechnietej, może siedmioletniej dziewczynki z wlosami upietymi w kitki ktora wie, że za chwile splata babci psikusa.Perekcyjnie przygotowanej licealistki w galowym stroju wychodzacej własnie na egzamin dojrzalosci. Rezolutnej, troche zwariowanej studentki ktora po sesji pojechala ze zajomymi nad ukochane morze gdzie pierwszy raz się całowała. Dumnej menager korporacji w tórej pracować chciałaby każda z koleżanek.

     

    O tym, że byla wciaż usmiechnieta a mało kiedy szcześliwa wiedzialam tylko ja. O tym, że czasem zakochiwała sie ale na koniec dnia i tak pozostawala sama wiedzieli nieliczni. Uznawana za bardzo atrakcyjna i inteligentna nigdy nie zalozyla rodziny. Z czasem ludzi przestało to dziwić. Widocznie uznali za pewnik to do co ona przez całe lata starała się sobie wmówić ... że pisana jest jej samotność.

     

    Gdy firma wydelegowala ja z wielkanocnymi prezentami do domu malego dziecka miała mieszane uczucia, nigdy nawet za bardzo nie przepadala za dziecmi. A jednak nie mogla przestac myślec o dziewczynce ktora z przycisnietym do szklanych drzwi czołem i smutną buzią obserwowała ją gdy wsiadala do auta.

     

    Nie przypuszczalam, że w wieku 38 lat zdecyduje sie na adopcje, że radosc życia, spełnienie pojawi się wraz z dzieckiem. 


    Cóż, nie byłam dla siebie dobrą, uważna przyjaciolka. Gdyby nie Oliwka, moja wspaniała adoptowana córeczka być moze nigdy nie obudziłabym sie z letargu i nie zaczeła prawdziwie cieszyć każdym danym mi dniem.

     

    Na zawsze pozostanie we mnie zachwyt nad krótką chwilą spotkania która odmieniła życie nas obu.

2 comments
  • Calanthe
    Calanthe Domyślam się, że pojawienie się w Twoim życiu Oliwki było dla Was obu wielką rewolucją. Długo trwały formalności, jak wyglądały Wasze pierwsze tygodnie?
    May 18, 2017 - 1 likes this
  • Kiniaa
    Kiniaa Gratuluję decyzji.
    May 26, 2017