mangalia

  • Kręte, wąskie uliczki, niezliczone arkady chroniące mieszkańców przed deszcem, w powietrzu zapach kawy, do okoła tylko odceinie pomarańczy i czerwieni, za murami - park pełen zieleni, a w samym centrum? Dwie wierze! Innymi słowy: Bolonia. Włoskie miasto, które powoli odkrywało swoje sekrety i z każdym dniem stawało się jeszcze piękniejsze. Kiedy myślałam, że niczego nowego już się nie dowiem, Bolonia uchylałą rąbka kolejnej tajemnicy. Jeszcze dzień przed wyjazdem odkryłam sekretną piekarnię, która otwiera się chwilę po północy i serwuje świerzutkie rogaliki.