Makijaż na siłownię

  • Przyznam szczerze – nie przepadam za siłownią. Ogólnie unikam jak ognia aktywności fizycznej w zamkniętych pomieszczeniach. Może spowodowane jest to jakąś podświadomą odrazą do śmierdzących przepoconymi trampkami sal gimnastycznych z podstawówki? A może po prostu lubię trening na świeżym powietrzu? Nie istotne. Istotne jest to, że ostatnie skoki temperatury zafundowały nam nawierzchnię, która bardziej nadaje się do robienia potrójnego Axla niż biegania. Reri, moja przyjaciółka, namówiła mnie żebym wybrała się z nią na siłownię zamiast ryzykować połamania nóg albo co gorsze - wybicia sobie zębów na "szklance".

     

    No elo – gdzie ja jestem?

    Wchodzę i się zastanawiam. Zewsząd otaczają mnie nienagannie wymodelowane rozświetlaczem i bronzerem twarze Kardashianek. Błyskają różowe błyszczyki, mrużą się kocie oczy nakreślone z precyzją eyelinerem. Nie mówię, że mi się nie zdarzało nigdy ćwiczyć w makijażu. Czasem od razu po pracy leciałam biegać, zwłaszcza kiedy mieszkałam w Holandii czy Irlandii, gdzie pogoda jest dość kapryśna i należy korzystać z każdej chwili bez deszczu. Ale te dziewczyny miały świeżo zrobiony make up. Niektórym było widać jeszcze drobinki sypkiego pudru na twarzy.

     

    Vogue Italia

     

    Makijaż na siłownię to kontrowersyjny temat

    Z jednej strony atrakcyjny wygląd podczas ćwiczeń dokumentowany licznymi zdjęciami i filmikami umieszczanymi na portalach społecznościowych, z pewnością promuje aktywny tryb życia wśród kobiet lepiej niż wszystkie akcje społeczne i reklamy z Lewandowską razem wzięte.

    Jeśli idziesz na podryw albo zrobić dwie serie x 30 dziubków do lustra i po selfiaku na każdym urządzeniu to ok. Tak – ok. Taki lans to indywidualna sprawa. Mi by się nie chciało malować, czesać, wciskać w body z Aliexpressu i jechać przez zakorkowane miasto żeby się prężyć do zdjęć na rowerku. Jeśli jednak ktoś nie ma nic lepszego do roboty to czemu nie? Z tego co zauważyłam to 90% z tych umalowanych lasek, które właśnie były w siłowni wpadły tam tylko po to.

     

    Kwestie estetyczne i zdrowotne

    Były jednakże też takie panny, które naprawdę ćwiczyły z pięciocentymetrową skorupą na twarzy. To co z niej zostawało po treningu cardio było odrażającym i (na swój sposób) fascynującym połączeniem makijażu Jokera i malarstwa Edwarda Muncha. Nie wyglądały na amatorki. Nie pierwszy i nie ostatni zapewne raz podkład im się rolował, szminka rozpływała, a eyeliner i tusz tworzyły malownicze, czarne rzeki na policzkach rozmazane chyba w każdym możliwym stopniu rozmazania.

    Groteskowy wygląd to tak naprawdę jedynie czubek góry lodowej. W czasie intensywnego treningu pocimy się też na twarzy. Pozapychane makijażem pory to utrudniają. Powstaje idealna sytuacja do rozwoju infekcji bakteryjnych, a podkład wnika głęboko w skórę. Tym samym dla wielu dziewczyn tworzy się zamknięty krąg "Muszę się umalować bo mam brzydka cerę -> Mam brzydką cerę bo cały czas się maluję.".

    W takiej sytuacji najlepiej odpuścić i dać poodychać skórze. Wodoodporne mascary i podkłady mineralne sprawdzają się na siłowni lepiej niż zwykłe kosmetyki. Jeszcze lepiej jednak sprawdzi się zdrowy rozsądek – jeśli idziecie ćwiczyć to na serio nikogo nie obchodzi czy macie odrysowane od łyżki policzki Kim.

4 komentarze
  • cysia, Fa, oraz wiki lubią to
  • Buziakk
    Buziakk Chodzenie na siłownię w pełnym makijażu, wystylizowaną głową jest tak samo obciachowe jak sandał zestawiony ze skarpetą. Najlepiej to widać po solidnym treningu :) Pod warunkiem, że pięknie umalowane lale faktycznie rzetelnie ćwiczą a nie tylko prężą się ...  więcej
    26 stycznia 2017 - 1 lubi to
  • cysia
    cysia Są kobiety które przychodzą rano na siłownię kompletnie umalowane, po treningu poprawiają makijaż i lecą do pracy. Niewiarygodne ale one z taką nieświeżą twarzą chodzą cały dzień. Gdybym nie znała takich przypadków nie sądziłabym że tak można. Ja do wyjśc...  więcej
    26 stycznia 2017 - 1 lubi to
  • Fa
    Fa Nie wyobrażam sobie popylać na bieżni i zastanawiać się czy czasem wraz z potem nie spływa mi maska :)
    26 stycznia 2017
  • wiki
    wiki Nie chciało mi się po pracy wracać do domu więc raz jedyny poszłam na fitness z włosem który miałam ułożony na potrzeby na potrzeby jakiegoś tam biznesowego spotkanka. Po dwudziestu minutach wysiłku na głowie miałam naleśnik :) Makijaż? Permanentny ok. Mo...  więcej
    27 stycznia 2017