Środa

  • Jak tu włączyć sobie tryb "ON" zamiast "PAUSE" i uaktywnić dobre samopoczucie? Ewidentnie nie jestem w formie. Od pewnego już czasu "epidemie" wiszą w powietrzu. Wszyscy posmarkują, pojękują i chrypią a ja konsekwentnie uparłam się, by chorobę wyprzeć. Pomijając "zachrypliwość" i zziębnięcie oraz ogólny spadek odporności - dzień mogę zaliczyć do całkiem przyjemnych. Postanowiłam nieco go ugłaskać ;)

    *Zamówiłam sobie dwie fantastyczne książki - Białe Zęby Zadie Smith oraz Francja elegancja. Z historii haute couture Piotra Szaradowskiego. Już nie mogę się doczekać i wprast przytupuję nóżkami z niecierpliwości. Dawno nie cztałam już dobrej powieści (ostatnio więcej literatury faktu), a tematyka mody jest mi bardzo bliska. Szykują się dobre dni! Na Francję elegancję muszę jeszcze trochę poczekać, bo to zamówienie przedpremierowe! Książki są w stanie ubarwić nawet największą szarugę :)

    * Wracam do letniego zapachu. Mój kwiat figi Roger & Gallet świetnie sprawdza się, gdy chcę przywołać wspomnienie lata. Już wkrótce zacznę nosić cięższe perfumy, ale jeszcze chwilkę niech królują letnie rześkie kilmaty.

    * Ubawiłam się nieziemsko w kinie dzisiaj! W ramach Nowych Horyzontów Edukacji Filmowej dla szkół oglądaliśmy dzisiaj "Rewers". Projekcję poprzedza prelekcja, a wieńczy dyskusja więc dzieciaki wychodzą z solidną porcją wiedzy (podaną w przystępnej formie). "Rewers" oglądałam już kilka lat temu, ale nie wiem czy wówczas tyle emocji wywołała we mnie ta czarna komedia niezwykle sugestywnie pokazująca absurdy i grozę rzeczywistości w Polsce Ludowej. 

    *Zachwyciła mnie niesamowita, indywidualna wystawa fotografii mojej uczennicy. Przepiękne czarno - białe portrety zaskoczyły mnie surowym, nieprzegadanym wdziękiem! To niesamowita radość móc uczyć takich młodych, zdolnych i ambitnych ludzi, którzy realizują swoje marzenia! Daje to ogromnego kopa energii! 

    * Trochę mnie telepie, ale położę się dzisiaj wcześniej spać.... Może najpierw zapalę świeczkę i poczytam "Portret Podwójny" Beksińskich. A co tam! Podobno statystyczny Szwed czyta literaturę piękną średnio 20 min. dziennie. Biorę pod kołdrę ten fascynujący reportaż i za nic w świecie nie będę gorsza. 

     

    Codziennie rano myślę sobie, że mam ochotę wprowadzić nowy nawyk. Poświęcić więcej uwagi czytaniu literatury faktu, która rozwinie moją wiedzę z zakresu geografii. Jest to dziedzina, którą trochę zaniedbałam już jako nastolatka. Wielki wpływ mieli na mnie nauczyciele (i choć nie chcę źle wypowiadać się o przedstawicielach mojego zawodu, bo nikt z nas nie jeste nieomylny - to skutecznie spaskudzili mi zainteresowanie tą dziedziną wiedzy). Geografia? Skojarzenie? Kucie na pamięć wszystkiego, bo wszystko trzeba na pamięć i wypełnianie ćwiczeń dotyczących zlodowaceń, zmian czasu oraz moren dennych i czołowych. A świat jest taki wielki i fascynujący! Polecicie mi coś? 

3 komentarze
  • Kolyska
    Kolyska Pauline to szalone co napiszę ale śniłaś mi się dziś w nocy :) Byłaś mamą, mówiłaś mi, że w kwietniu urodziła Ci się córeczka. Może coś zostało mi w głowie po przeczytaniu jednego z ostatnich Twoich postów i tak niespodziewanie w nocy się aktywowało? :) W...  więcej
    7 października 2016 - 1 lubi to
  • pauline
    pauline O rety Kolyska uśmiałam się jak nie wiem, ale bardzo mi miło ;)! Masz prorocze sny? Czasami się spełniają?
    7 października 2016
  • Kolyska
    Kolyska Raczej nie miewam proroczych snów ale jeśli kiedyś w kwietniu urodzisz córeczkę to zmienię zdanie :D
    13 października 2016 - 1 lubi to