A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój ? Oby :)

  • Dzisiaj dzień z tych co przeżywasz i się wywracasz. Robimy nową stronę internetową. Po przeżyciach z poprzednią to już sam pomysł był dla mnie przerażający. Teraz, podobno, przeżyć aż tak ekstremalnych ma nie być, ale zajob jest. Szczególnie, że informatyk na północy, a grafik na południu kraju. Oni do Szefa, Szef do mnie, ja do nich. Po drodze jest jeszcze panienka od informatyka, z którą mam się kontaktować we wszystkich sprawach, a która jest ze mną totalnie niekompatybilna. Niektóre rzeczy tłumaczę jej po kilka razy, a ona dalej nie przyjmuje do wiadomości, że w ogóle o nich rozmawiałyśmy. Wysyłam więc maile do niej i od razu do jej szefa, który odpowiada mojemu Szefowi, on do mnie ... i tak się bawimy. W międzyczasie tworzę tony tekstów, do czego potrzebuję trochę skupienia. A jakoś tak się składa, że w dniach gdy usiłuję klecić zdanie do zdania, moi koledzy (koleżanki mniej) mają do mnie stosy spraw nie cierpiących zwłoki. Jedna ważniejsza od drugiej, a wszystkie o pilności cito. Dzisiaj w pewnym momencie to już zaczęłam się śmiać. Co, już prawie prawie mam zdanie w głowie, jeszcze tylko zapisać, to w drzwiach pojawia się kolejna męska, mniej lub bardziej owłosiona, głowa i coś chce. Do tego od kilku dni tak boli mnie kręgosłup, że jadę znowu na tramalu. Nie dodaje mi to sił. Ale nie bardzo widzę inne wyjście, ból jest nie do wytrzymania. Rozmawiałam z kuzynem Ideałem, mogę jakieś blokady sterydowe próbować, ale to wszystko rozwiązania na chwilę. Tych na stałe nie ma. To znaczy jest - większość dnia przeleżywać, wtedy nie boli. Tylko za co wtedy żyć? Chociaż ... Jak nie trzeba z domu wychodzić to na butach się oszczędza. I na paliwie. Na kosmetykach do malowania też. Jakby tak się głębiej zastanowić to może renta by wystarczyła? Tyle, że jej też ciągle nie mam ... Nic to, Żab się rozkręca, może pozwolić mu się utrzymywać ? :)
    Mamusia w szpitalu już po pierwszej awanturze z pielęgniarką. Mówiła do niej nieodpowiednim tonem! I ona tej francy to pokaże dopiero jak będzie wychodzić. Ona tak tego nie zostawi! Taaaak. O to mogę być spokojna :)

    Już w domu. Po odwiedzinach u mamy i zakupach. Leżę sobie wygodnie, a Żab szaleje w kuchni. Sądząc po odgłosach będą schabowe :) 

     

8 komentarzy
  • Lakotka oraz Iza lubią to
  • Kawinia
    Kawinia A co mama na Twojego partnera? Jakieś zdanie jestem przekonana ma.
    15 maja
  • Dora
    Dora Lepiej mieć informatyka na północy, a grafika na południu kraju i mieć zrobioną robotę o czasie niż obu mieć w biurze i widzieć że robota nie pali im się w rękach :)
    18 maja
  • slonce
    slonce Nie było mnie dłuższy czas a Ty pisałaś, pisałaś... Uczta dla oczu. Będę miała dziś co czytać :)
    22 maja
  • Iza
    Iza Co z mamusią? Wnioskuję ze nie bardzo źle skoro już zdołała się skonfliktować z pielęgniarką.
    26 maja