Rodzina cd.

  • To nie był łatwy tydzień. W poniedziałek nie byłam w pracy bo się dusiłam. A we wtorek kochana siostrzyczka Żaba zgłosiła na policję, że ten ukradł jej samochód. Policja zabrała kluczyki i dowód. Samochód Żab kupił za granicą. Po powrocie do Polski - żeby było jak najtaniej, " podarował " go siostrze. Bo nie ma za to opłat. A siostrzyczka dalej się z nim " rozlicza ". Dalej nie wiadomo za co. Kaliber tych rozliczeń jest taki jakby zrobił jej ogromną krzywdę. A nie zrobił najmniejszej przykrości. Tym sposobem mieszkamy już razem. Nie jest uciążliwym lokatorem. Sprząta po sobie i po mnie, odkurza, rozładowuje zmywarkę, robi i przynosi śniadanie do łóżka, jest kompletnie bezobsługowy. W weekend pekluje mięso, które potem piecze i mamy obiady w tygodniu. Dzisiaj pałki i piersi z kurczaka oraz karkówkę. Leżą w marynacie, potem je zamrozi i w tygodniu są gotowe do użycia. Bo wracamy późno z pracy i w tygodniu nie będziemy gotować. Poustawialiśmy jego rzeczy w mieszkaniu, wszystko się zmieściło i bawimy się w dom. Przymiarki były wcześniej, ten tydzień w całości spędzony razem. I fajnie :) W ten wtorek pojechałam po niego na budowę, a już po drodze zadzwoniłam do Sąsiada czy nie ma pożyczyć czegoś do jeżdżenia na parę dni, żebyśmy mieli chwilę na ochłonięcie i przemyślenie co dalej. Siostrzyczka doskonale wiedziała, że zabierając Żabowi samochodów odcina mu praktycznie możliwość zarobkowania. Nie powstrzymało jej to. Sąsiad ma flotę pojazdów, bardzo się z Żabem lubią i bez najmniejszego problemu pożyczył mu małe autko z kratą, więc idealne, bo mieszczą się w nim wszystkie narzędzia, a eksploatacja tania. A do tego powiedział, że chce go sprzedać, za przystępną cenę, a nawet jest skłonny rozliczyć się w remoncie, bo właśnie kupują dom do remontu, który Żab ma robić. Lepiej być nie mogło. Plan Wielkiej Siostry więc nie wypalił. Teraz wojuje z ojcem. Wczoraj wykrzyczała mu, że jej dzieci to nie są jego wnuki. Samochodu ruszać nie zamierzamy. Niech się nim udławi. Odcięcie jest całkowite. Ale co przeżyliśmy to nasze. Żab jest w strzępach. Przez poprzedni weekend i parę kolejnych dni nic nie jadł, żył tylko kawą. Do pełni szczęścia w piątek mój samochód nie odpalił. Naprawa 1000. Jak pan w warsztacie zobaczył moją minę to obniżył cenę na 800. Dużo złego w tym ostatnim czasie się zdarzyło. Ale i ile dobrego ... Są jednak ludzie, na których można liczyć, którzy mają normalne odruchy. Cudownie. Taka przeciwwaga dla tych innych ... Nie wiem co jeszcze wymyśli Wielka Siostra. Wiem, że musi być bardzo, niewyobrażalnie bardzo nieszczęśliwa. I nie pójdzie to w dobrym kierunku. Bo zbiera się to co się sieje, a ona sieje zło ... 

8 komentarzy
  • Lilia
    Lilia Taki pomocny w domu mężczyzna to skarb.
    6 marca 2017
  • aguska
    aguska U mnie też nie jest łatwo od kilku tygodni ale to minie. Tak sobie mówię :)
    7 marca 2017
  • DeMonik
    DeMonik Twojego bloga czytam systematycznie, nie mam chyba żadnych zaległości. Czasem się zastanawiam jak to się dzieje, ze przyciągasz takie przedziwne osoby i sytuacje. Gnom, facet który Cię kiedyś uratował, odstawił do domu a później ślad po nim przepadł, pop...  więcej
    8 marca 2017
  • Magda30
    Magda30 DeMonik uśmiałam sie serdecznie ale co prawda to prawda :D
    13 marca 2017