Fajnie :)

  • Wtorek. Dopiero. Do weekendu jeszcze tyle, tyle godzin ... Spałam dzisiaj sama. Rzadko mi się to ostatnio zdarza :) Całe łóżko tylko dla mnie, cała noc też. Ale przecież koty też mają swoje plany i akurat dzisiejszą noc wybrały na dzikie galopady, miauczenie, zrzucanie różnych przedmiotów na podłogę, tudzież skakanie po mnie. A co najdziwniejsze i tak się w tych warunkach wyspałam :) Dzisiaj nie będzie już tak różowo, Moje Pozytywne Zjawisko z coraz większym trudem znosi każdą rozłąkę i, pomimo, że byliśmy umówieni na środę, wczoraj padło : mogę przyjechać jutro ? ... W ten weekend powiedział mi, że to co czuje jest dla niego tak niezwykłe, że zaczyna się bać. No cóż, nie tylko On. Ja też ciągle jeszcze jestem na czuwaniu, tych złych rzeczy w przeszłości było jednak sporo. Jak na razie większych powodów do niepokoju nie zanotowano. Nie lubi się kłócić, choć nie lubi być też atakowany, no, ale kto lubi. Bez żadnych zahamowań przeprasza. Jeśli o czymś rozmawiamy i wskazuję, że coś mi się nie spodobało, natychmiast przeprasza z zapewnieniem, że nie chciał mnie urazić. Choć następnego dnia potrafi to skomentować jako atak o nie wiadomo co. Wąs zgolony, papierosy rzucone, umówiony dentysta - bo wspomniałam, że zdrowe zęby to podstawa, a ma coś tam do zrobienia. Płytki położone, ponaprawiane co się da. Kiedy jest u mnie sprząta, gania ze śmieciami i po zakupy, zero książątkowania. No i w kółko się mną zachwyca. Ale to nie jakieś " jesteś piękna " raz na kilka dni tylko w kółko i bez przerwy. Przeprasza mnie, że nie może się powstrzymać przed dotykaniem mnie i przy tym z coraz większym zachwytem i niedowierzaniem mówi o każdym kawałku mojego ciała. Przypomina w tym 14 letniego chłopca, który pierwszy raz ma okazję dotykać kobiety. Hm. Nie jest to niemiłe :) Jesteśmy teraz w tym cudownym okresie, kiedy jeszcze wszystko jest świeże i słodkie, ale już bez problemu wychodzi się do toalety zrobić siku, bo na samym początku to wszyscy udają, że w ogóle nie mają systemów moczowych, a o trawiennych nawet nie słyszeli :) Seks jest już tylko radością, a nie próbą patrzenia na siebie oczami nowego partnera, w moim przypadku - w mojej wyobraźni - bardzo krytycznego partnera. Już wiem, że moje ciało nie ma dla niego tajemnic, a największy kompleks czyli brzuch, jest jego " ukochanym brzuchem, któremu blizna po operacji dodaje tylko uroku ". I nawet próbuję kontrolować swoje pomysły i rozważania o tym kiedy przejrzy na oczy, gdy mówi mi, że jestem miłością jego życia :)

5 komentarzy
  • Margeta, Yenika, oraz Bryzeida lubią to
  • Kolyska
    Kolyska Tylko fajnie? To chyba mało powiedziane ;)
    31 stycznia - 1 lubi to
  • Malgorzata
    Malgorzata A jeśli trzeci dzień z rzędu nic Ci się nie chce to znaczy, że jest dopiero środa ;)
    1 lutego - 1 lubi to
  • Kataarzyna
    Kataarzyna Walt Disney podobno jest autorem zdania, że jeśli potrafimy sobie coś wymarzyć to potrafimy też to osiągnąć. Pamiętam to o czym do tej pory pisałaś, Twoje rozmowy z zaświatowcami. Wydajesz się idealnie wpisywać w myśl W.D. Masz mężczyznę z którego jesteś ...  więcej
    2 lutego - 1 lubi to
  • Yenika
    Yenika To, w jaki sposób sami siebie widzimy, jacy dla siebie jesteśmy ma niebagatelny wpływ na to, jak traktują nas inni. Czasem żałuję, że tak późno na to wpadłam :)
    6 lutego