Jest jeszcze siostra!

  • Zapomniałam jeszcze o jednym. Otóż Szczęście ma siostrę. Była ona również na tym Sylwestrze. Z mężem. Polubiłam ją od progu, bo na oko jest uprzejma ważyć jakieś 150 kg. Na jej widok naprawdę odetchnęłam. Tusza zawsze stanowi dla mnie problem, a sąsiedztwo osoby zdecydowanie grubszej bardzo mi ułatwiło skoncentrowanie się na zupełnie innych sprawach. Siostrze, oczywiście, jak najszczerzej życzę schudnięcia, bo musi jej z tą wagą być bardzo źle, ale czułabym się przy tej pierwszej wizycie dużo gorzej, gdyby okazała się długonogą, nieziemską dupą. Nawet o ten szczegół zadbali Moi Zaświatowcy. Dobrego roku Kochani :)

4 komentarze