Aktualne Wpisy

  • Szpitalne smętki c.d.

    Wejrzałam w głąb siebie i pomyślałam, że w starzeniu się najgorszy jest chyba coraz bardziej zmniejszający się zakres możliwości. Już nigdy nie urodzę dziecka na przykład. Raczej nie będę już bardzo bogata. Nie wynajdę szczepionki na raka. Mam jeszcze szansę na bycie żoną (Żab zaczął mnie namawiać n...
    komentarzy
  • Zjazd szpitalny

    Szpital. Piąty dzień. Do tej pory nawet nie odpaliłam komputera. Śpię, czytam Jeżycjadę, albo ... płaczę. Nie potrafię stwierdzić czemu. Tak jakoś ogólnozmęczeniowo i równie ogólnie przygnębieniowo. W firmie źle. Ostatnią wypłatę dostałam bez złotówki premii. I wielkich z...
    komentarzy
  • Weekend. I wszystko pięknie :)

    Sobota. Cudownie. Żab w pracy, ja posprzątałam trochę w domu, wcześniej się wyspawszy, a teraz leżę sobie i odpoczywam. Tydzień nie był łatwy. Któregoś dnia Żab się wściekł, że mamy za mało pieniędzy i ciskając się, jak to tylko on potrafi, oznajmił, że wyjeżdża do pracy za granicę. Uuuuu. Tu...
    komentarzy
  • Fajnie :)

    Nie poszłam na niemiecki i dobrze mi z tym. W końcu Dzień Dziecka trzeba święcić! :) Ten tydzień jest już do przeżycia, chodzę, pracuję i jakoś daję radę. W poprzednim nie dawałam, szczególnie w pracy. Jedyne na co było mnie stać to układanie tetrisa na telefonie. Koleżanki nie były w lepszej...
    komentarzy
  • A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój ? Oby :)

    Dzisiaj dzień z tych co przeżywasz i się wywracasz. Robimy nową stronę internetową. Po przeżyciach z poprzednią to już sam pomysł był dla mnie przerażający. Teraz, podobno, przeżyć aż tak ekstremalnych ma nie być, ale zajob jest. Szczególnie, że informatyk na północy, a grafik na połud...
    komentarzy
  • Ciężka pora roku

    Wreszcie się zebrałam i piszę. Jakoś ostatnio nie dysponuję nadmiarem energii. Podobno to wina pogody i faktycznie wszyscy chodzą lekko do tyłu, ale nie bardzo mnie to pociesza. Myślałam, że to zwykłe zmęczenie i poprzedni tydzień spędziłam w domu na totalnym lenistwie. Ale tydzień się skończył, a z...
    komentarzy
  • Fochmen

    Czwartek. Czyli jutro piątek i to w czwartku piękne jest. Przed Świętami miałam 2 wolne dni. Wolne od pracy zawodowej, bo w domu się nie nudziłam. Gołąbki, rolada z żółtego sera, gotowany sernik na herbatnikach z galaretką, sałatka z żółtego sera, śledzie. Żab zrobił krokiety z mięsem,...
    komentarzy
  • Pełnia w pełni !

    Ja pierdolę co za dzień! Zaczął się miło, od przytulanek i całusów. Przed wyjściem z domu super. A na dole czekał na mnie mój samochodzik oklejony WIELOMA karnymi kutasami za chujowe parkowanie. Kto miał do czynienia ten wie co się z tym wiąże. Klej mają naprawdę solidny. Ponieważ była...
    komentarzy
  • Weekend. Jakie to piękne słowo :)

    Se leżę. Konkretnie na kanapie. Mym konkretnym brzuchem do góry. Dochodzi godz.20. Sobota. Żab jeszcze w pracy. Znowu jakiś młyn i zapowiedział, że będzie koło 22. A ja wykąpana, natłuszczona i pozioma. Z perspektywą spania do syta jutro. Żab też będzie w pracy. Za chwilę Taniec z gwiazdami. ...
    komentarzy
  • Wiosna :)

    Dzień jak co dzień. Gonitwa, kilka rzeczy na raz, rano pani zastawiła jedyny wyjazd z parkingu i sobie poszła ... Normalne zaciskanie zębów. Aż czekając na zagotowanie się wody w czajniku, co - jak powszechnie wiadomo trwa 2 razy dłużej, niż gdy się nie czeka - podeszłam do okna w kuchni firm...
    komentarzy