Niezwykły początek długiego weekendu.

  •  

    Piątek, intensywny dzień przed długo wyczekiwaną majówką. Gdy wreszcie solidnie zmęczona dotarłam wieczorem do domu zanosiło sie na deszcz. Pranie, jeszcze tylko trzeba zdjąc ze sznurka rzeczy i fajrant. Godzine później odświeżona, najedzona zabierałam się za czytanie. Lubię mieć ciepło w stopy, sięgnełam po skarpetki które wcześniej przyniosłam z podwórka. Wsunelam skarpetkę na jedną stopę, zaczełam wsuwać na drugą... Zaszeleściło. Skąd w skarpetce wziął się liść? Psikus kota? Nim zdąrzyłam pomyśleć poczułam przeszywający ból a nim wyzwoliłam nogę ze skarpetki zabolało raz jeszcze... Ból rozlewał się po stopie a ja ze skarpetki wytrząsnełam szerszenia! Koty rzuciły się by zabić łobuza, ja rzuciłam sie by ratować koty. Noga bolała coraz bardziej, dreszcze sygnalizowały, że dobrze nie jest. Moczenie stopy w wodzie z octem, wypite duszkiem wapno a później jeszcze tableta spowodowały, że obyło sie bez wizyty u lekarza. Nie chce myśleć co by było gdyby ukąszony został kot lub gdyby ten szerszeń zostawił mi w stopie żądło które było ogromne! (znalazłam je po wszystkim na podłodze) Chcę trwać w przekonaniu, że miałam wiele szczęscia i weekend zaczął się lepiej niż mógł :)

     

4 comments
  • kalusia107 likes this
  • Kamila
    Kamila Narobiłabym pisku co niemiara. Mieliście dużo szczęścia! Już zawsze będę sprawdzała czy czegoś nie wnoszę na praniu z balkonu.
    May 1, 2016
  • Kolyska
    Kolyska Od razu pomyślałam o mojej Zosi, coraz więcej czasu spędza w ogrodzie. Obyś już nigdy więcej takiej przygody nie miała!
    May 1, 2016
  • Natyczka
    Natyczka Po przeczytaniu tego co napisałaś i ja mam dreszcze. Zawsze brzydziłam sie robalami
    May 2, 2016
  • Kataarzyna
    Kataarzyna Nie wiem co Ty wzięłaś ale tabletki profilaktycznie lepiej brać jeszcze przez trzy do pięciu dni.
    May 5, 2016