Szczęście

  •  

    Kilka dni temu Pauline w swoim pamiętniku napisała o rzeczach, które niezawodnie stawiają ją na nogi i cieszą. Spodobał mi się ten wpis i natychmiast wygenerowałam w głowie listę osobistych przyjemności i poprawiaczy nastroju :)


    1. Wstawanie przed wschodem słońca. Lubię witać dzień i jak mówią słowa piosenki „ Jutrzenki blask duszkiem pić” Codzienne, dla niektórych nieprzyzwoicie wczesne pobudki :) powodują, że lepiej gospodaruję swoim czasem i częściej mam poczucie dobrego, pełnego wykorzystania dnia.


    2. Czytanie. Niezawodna metoda na relaks i zarwanie nocy :) Książki towarzyszą mi od dziecka i są moim największym nałogiem.


    3. Zupa pomidorowa. Przygotowuję ją zamiennie wg przepisu babci lub przyjaciółki. Oba warianty fenomenalne w smaku :)


    4. Spacery. Te po górach, polach, plażach ale i urokliwych zakamarkach miast i miasteczek. Te w delikatnym słoneczku, mgle a nawet deszczu.


    5. Koty. „Czasem gdy błądzę nieporadnie do rezygnacji prawie gotów, to gdzieś głęboko, jakby na dnie słyszę mruczenie moich kotów.”Kto ma koty ten wie jak wdzięcznymi są towarzyszami życia, jak ciekawymi stworzeniami...


    6. Jesień. Gdybym miała identyfikować się z jakąś porą roku byłaby to właśnie jesień. Bez względu czy jest ona złota czy zamglona i deszczowa jesienią nie miewam gorszych dni :)


    7. Oglądanie filmów. Nie ważne czy wybiorę się do kina czy zaszyję w łóżku z laptopem frajda zawsze jest taka sama. Nie skłaniam się ku żadnemu z gatunków ale pierwszeństwo mają u mnie ekranizacje przeczytanych książek.


    8. Przyjaciele. Nie mam ich wielu, nie spędzam z nimi każdego weekendu, nie wisimy wciąż na telefonie ale są ze mną od lat i nie wyobrażam sobie że mogliby zniknąć z mojego życia.


    9. Zakupy. Nie przepadam za wałęsaniem się po sklepach, przepychaniem miedzy wieszakami ale… Zazwyczaj raz w miesiącu nadchodzi taki dzień gdy ochoczo z samego rana jadę do galerii i spędzam w niej kilka godzin. Gdy statystyczny rodak jest akurat w pracy lub na uczelni z radością mierzę, wącham, kupuję a w przerwach delektuję się sokiem czy zdrową przekąską.


    10. Czas dla urody. Lubię o siebie dbać w domu dlatego staram się mieć pod ręką wszystko co ma mi w tym pomagać. Co jakiś czas dla odmiany i z potrzeby profesjonalnej pielęgnacji organizuję sobie dzień urody. To trochę jak z zakupami… Generalnie nie lubię tracić czasu na siedzenie u kosmetyczki, fryzjerki, urywanie się na malowanie paznokci ale jeśli wiem, że mam do dyspozycji cały dzień czerpię z tego wielką frajdę.


    "Szczęście – ani dobrobyt, ani przyjemność, ani żądza, ani zadowolenie, ani radość, ale trochę tego wszystkiego naraz. "

8 komentarzy
  • nanda
    nanda Ja na zakupy mogłabym chodzić co dnia :D
    24 lipca 2015 - 2 lubią to
  • pauline
    pauline Jesień! To moja pora! Bardziej niż osławiona wiosna - to właśnie jesień kojarzy mi się z marzeniami, miłością, nastrojowością, zawieszeniem w czasie i delektowaniem się każdym dniem.
    24 lipca 2015 - 2 lubią to
  • baska1
    baska1 muszę zrobić swoją własną listę rzeczy, które sprawiają mi przyjemność... dobra myśl :)
    24 lipca 2015 - 1 lubi to
  • CecyliaPotoczanka
    CecyliaPotoczanka Fajna sprawa ta lista, niby prościzna bo każdy wie co lubi a jednak nie tak do końca. Polecam dziewczyny spróbować tak jak ja to uczyniłam po przeczytaniu bloga Yeniki i Pauline.
    25 lipca 2015