Albania krótka relacja.

  • Przez wiele spraw przesunęło się napisanie od razu postu z wakacji. 

    No więc wróciliśmy, cali, zdrowi. 

    Pierw: w życiu już nie pojedziemy na all inclusive ;) , masakryczne nudy i gdybyśmy nie wypożyczyli sobie auta, to nie wiem. 

    Autem zwiedziliśmy trochę (zdjęcia dodam w kolejnym poście z opisami, jutro rano z racji tego że internet rano szybciej chodzi - czemu? nie wiem, oraz dzielimy się z MM internetetowym plastikiem wkladanym do usb), olaliśmy wycieczki fakultatywne.

    Albańczycy trąbia na wszystko, wszędzie, na każdego, nie istnieją tam zbyt zasady ruchu drogowego, można jeździć z wybitą szybą lub rozbitą. Wyprzedzać policję, wymuszać, trąbić na każdego, z powodem, bez powodu, nie wiadomo czemu, taka kultura. Jedziesz i nagle przed Twoim autem zatrzymują się inne, stają, nie jadą, tylko wychodza i sobie gdzieś idą Ci kierowcy. 

    Jedzenie było tłuste, w kółko to samo... narzekający Polak? nieee - tak naprawdę, było fakt tłustawo, fakt praktycznie w kółko to samo ale w różnych wariantach. W życiu nie jadłam oliwek świeżych, tak dobrych z pestką które inaczej smakują niż te w Polsce, tak pysznych warzyw... A zupy kremy... 

    Nigdy nie jadłam też tak dobrej carbonarry (nie wiem jak to się dokładnie pisze), jeszcze te widoki na Korfu. Ale to jutro, pokazę Wam zdjęcia. 

    Hotel - fajnie się nie umieć dogadać z obsługą po Angielsku, Niemiecku, Czesku, Rosyjsku :P oprócz Pani Recepcjonistki z którą aż miło było porozmawiać mało kto co rozumiał, chyba że po Angielsku jakieś podstawy. Oprócz jeszcze Pana z Rent car który coś niecoś rozumiał :) 

    Hotel nowy, jeszcze nie wykończony, więc było ciekawie.

    Mają ogólnie w Albanii problem z czystościa, ale to wszystko pokażę na zdjęciach jutro. I w kółko grają w szachy, od rana do nocy, a utrzymują się z ... no właśnie... ruszcie wyobraźnią :) 

    Albańczycy - brakuje im Europy, to widać na każdym kroku. Anglię, Amerykę i Niemcy uważają za kraj gdzie praca jest wszędzie - według Nich wiadomo i tak nie trzeba zbyt nic robić, i gdzie pieniądze leża na ulicy wręcz. Bardzo wzorują sie na tych krajach. 

    Handel kwiatnie wszędzie, ale to jutro na zdjęciach... Będziecie zaskoczone. ja byłam, jakim można być pomyslowym, kreatywnym. Nie wiem ile oni śpią, ale chyba mało widząc po ludziach którzy jednak pracowali a raczej przepracowywali się. 

    Policja za to, jak usłyszeli, że jesteśmy z Polski (tak kontrolują zwłaszcza na ich domowych blachach) spłoszyła się oddawała szybko dokumenty i kazała jechać. Mi sie śmiać chciało jak Pan policjant do Nas machał a ja po odsunięciu przez MM szyby i podaniu dokumentów od razu: Hello, do You speak english? We are from Poland, and We rent this car. Do You understand me? Is everything ok? Mina Pana : yyyy no yyy Poland yyy ok ok!!! i pokazywał że mamy jechać oddając dokumenty czym szybciej.

    Lot samolotem - bardzo przyjemnie. 

     

    Najlepsza i tak byla ichniejsza muzyka, międzyinnymi taka: https://www.youtube.com/watch?v=FNbucvzCW9w były też inne, lepsze, ale nie mogę ich odnależć po słowach, niestety. Ale ta z linku jest tez super :D 

     

3 komentarze
  • Administrator, magda, oraz GoGi lubią to
  • Zdesperowana
    Zdesperowana Bardzo lubię słuchać, czytać o wrażeniach znajomych z bliższych i dalszych wypraw. W taki sposób też, tak pośrednio poznaje się świat. Niecierpliwie czekam na fotorelacje :)
    24 listopada 2016 - 1 lubi to
  • magda
    magda Ależ zazdroszczę Wam tego wypadu! Czekam na zdjęcia.
    24 listopada 2016 - 1 lubi to
  • Kataarzyna
    Kataarzyna Mam identyczne wspomnienia z Albanii i podobnie postrzegam mieszkańców. Z tym co dzieje się na ulicach przez pierwsze dwa dni nie mogłam się pogodzić :)
    24 listopada 2016 - 1 lubi to