Cellulit można zwalczyć. Bez diety i ćwiczeń. Sprawdziłam.

  • Przed zeszłymi wakacjami wpadłam w popłoch, okazało sie, że przez zimę na ramionach udach i pośladkach wyhodowałam gigantyczny cellulit. Zmiany były widoczne bez uciskania i nawet z pewnej odległości więc mozecie sobie wyobrazić skalę problemu. Gdy przeczytałam wpis Leo która radziła nam jak radzić sobie z opuchniętą po nocy twarzą od razu pomyślałam, że napiszę jak ja uporałam się z cellulitem.

     

    Najpierw przepis, później fakty :)

     

    Jedna łyżka sody oczyszczonej, jedna łyżka miodu, filiżanka kawy. Składniki łączymy i zanurzamy w nich glony nori czyli sprasowane wodorosty (to te których używamy do przygotowywania sushi) Kiedy wodorosty dobrze nasiąkną oklejamy miejsca objęte cellulitem a później okręcamy folią spożywczą. Taki kompres trzymamy 20 minut. Po zabiegu całość zmywamy i balsamujemy skórę ulubionym kosmetykiem przy okazji robiąc masaż. Jeśli chcesz zintensyfikować działania, szybciej uzyskać efekty przed zabiegiem możesz wykonać peeling.

     

    Moją wersję maxi czyli z peelingiem "przed" i masażem "po" stosowałam co drugi dzień przez miesiąc czasu. Bez ćwiczeń i zmiany odrzywiania cellulit znikł więc serdecznie Wam polecam moją metodę.

3 komentarze
  • Yenika, seraffina, oraz tonietak lubią to
  • Yenika
    Yenika Właściwie to nie dziwi mnie, że uzyskałaś efekt i pozbyłaś się cellulitu. Wodorosty morskie są jednym z najzdrowszych produktów spożywczych na świecie, zawierają aminokwasy, mikroelementy i minerały: wapń, potas, magnez, sod, fosfor, jod, żelazo, cynk, mi...  więcej
    5 kwietnia - 1 lubi to
  • seraffina
    seraffina Sprzymierzeńcem w walce z cellulitem jest na pewno masaż, środki które stosujemy, jeśli chcemy podtrzymać efekt lub zupełnie przestać borykać sie z tym problemem to chyba jednak najważniejsza będzie aktywność fizyczna i przemyślana dieta
    5 kwietnia - 1 lubi to
  • tonietak
    tonietak Ciekawe czy z moim sobie poradzę tym sposobem. Byłam w gabinecie kosmetycznym, pytałam o jakieś zabiegi ale okazuje sie to imprezka nie na moją kieszeń.
    6 kwietnia