Dobre pomysły rozpoznaje się po tym, iż dodają duszy skrzydeł.

  • Posted by Oktawia
  • May 24, 2021 2:24 PM CEST
  • 0 comments
  • 15,250 views

Czy spontaniczny, stworzony z potrzeby serca podarunek może stać się impulsem do zmian? Okazuje się, że tak. Nasza rozmówczyni nie spodziewała się, że piernikowy wyrób który wręczyła bliskiej osobie stanie się przepustką do sukcesu i jej własnego szczęścia. Oto historia Kasi Wrony, która prowadzi firmę „Moje Piernikowo”.

Piękniejsze.pl: Jak zaczęła się Twoja przygoda z pierniczkami?

Kiedy w 2014 r. moja córka zachorowała na cukrzycę typu 1, zdecydowałam się nią zająć i zrezygnować z pracy. Rok później urodziłam kolejne maleństwo. Przez ten cały okres byłam przede wszystkim mamą i żoną, zajmowałam się życiem rodzinnym. W maju 2016 r. stwierdziłam, że chcę podarować swojej mamie coś wyjątkowego z okazji jej zbliżającego się święta. A ponieważ zawsze lubiłam piec, zdecydowałam się na przygotowanie piernika. Znalazłam na YouTube tutorial dotyczący tworzenia koronki z lukru. Okazało się jednak, że przygotowanie wymarzonego piernika nie jest wcale takie łatwe. Mimo to nie poddawałam się. Choć zajęło to kilka dni, w końcu udało mi się stworzyć koronkowe serce z piernika, na którym umieściłam wyhaftowaną lukrem różę. Mama była zachwycona! Mój wyrób spodobał się także bratowej i przyjaciółce, które zrobiły mojemu piernikowi zdjęcia. Potem pokazały je swoim znajomym, którzy okazali zainteresowanie moimi wyrobami. I tak to się wszystko zaczęło…

 

 

Twój debiut był udany. Czy osobom które lubią piec, mają tak jak Ty zmysł plastyczny jest w tym biznesie łatwiej?

Zaskoczę Cię. Mnie cały czas wydaje się, że moje pierniki nie są idealne, ciągle podnoszę sobie poprzeczkę. Na początku sięgałam po różne przepisy z Internetu, oglądałam filmiki dotyczące pieczenia pierników. Potem przyszedł czas na liczne szkolenia z różnych technik dekoracji. Mam poczucie, że zawsze mogę zrobić coś lepiej, nieustannie się czegoś uczę, mam nowe pomysły. Jedno wiem na pewno. Każdy mój wypiek jest prosto od serca. Uwielbiam tworzyć pierniki i cieszę się, że mogę je przygotowywać dla innych.

Jako ekspert powiedz nam, kiedy warto sięgnąć po pierniki?

Tak naprawdę każda okazja jest dobra. Istnieje wiele powodów, aby po nie sięgnąć. To mogą być urodziny, imieniny, jubileusze, chrzciny czy chociażby Dzień Mamy lub Taty… Przede wszystkim pierniki królują jednak w okresie Świąt Bożego Narodzenia. Zaszywam się wtedy na dwa miesiące w pracowni i od świtu do nocy tworzę piernikowe upominki. Uważam, że powinny one nie tylko być smaczne, ale również dobrze się prezentować. Z tego powodu stawiam na żywą kolorystkę i ciekawe wzory. To znak rozpoznawczy wyrobów „Moje Piernikowo”.

 

 

Czy jest w Twoim życiu ktoś, kto Cię szczególnie inspiruje lub wspiera?

Bardzo dużym szczęściem jest odkryć w sobie pasję, spowodować że zacznie być doceniana i stanie się sposobem na życie. Ale sukces to nie tylko poświęcenie i praca, to też ludzie.

Wiem, że wywiad jest skierowany do kobiet i ma opowiadać o kobiecej sile, ale jako osobę która jest dla mnie ogromnym wsparciem chcę wskazać swojego męża. Bez jego wsparcia nie byłoby tej całej piernikowej przygody. Zawsze motywuje mnie do działania i myślę, że nikt nie trzyma tak mocno kciuków za moje poczynania, wypieki jak właśnie on.

Dziękuję za rozmowę, życzę Ci morza inspiracji i dalszych sukcesów.

 

Katarzyna Wrona w Social Mediach:

Instagram: moje_piernikowo

Facebook: moje.piernikowo

 

0 comments