„Kobiecy Challenge” wsparcie w budowaniu marki online na emigracji.

  • Posted by Oktawia
  • March 6, 2021 11:11 AM CET
  • 0 comments
  • 9,974 views

Historia projektu „Kobiecy Challenge” wspierającego rozwój kobiecych biznesów to opowieść z emigracją w tle. Od emigracji wszystko się zaczęło. To ona była inspiracją i bodźcem do działania, ale zacznijmy od początku. Jak powstał projekt? Jak się rozwijał? Komu i w czym pomagam? Odpowiadam w tym artykule.

Do Niemiec wyjechałam prawie 9 lat temu jak większość Polaków w poszukiwaniu lepszego życia. Poznałam tutaj wiele Polek, które miały swoje plany, marzenia, pasje, ale wykonywały pracę poniżej posiadanych kwalifikacji i oczekiwań. Często brakowało im wiary w siebie i swoje możliwości. Nowe miejsce, nowa rzeczywistość, nieznajomość języka blokowały je w działaniu, a marzenia „kurzyły się”. Przyglądałam się temu kilka lat, aż któregoś dnia pomyślałam, że stworzę projekt, dodający Polkom na emigracji skrzydeł, przywracający im wiarę w siebie i swoje możliwości. Tak narodził się pomysł założenia „Kobiecego Challenge’u”, inicjatywy skierowanej do Polek mieszkających w różnych zakątkach świata.

Od pomysłu do realizacji

Będąc silną kobietą, która nie boi się nowych wyzwań, od pomysłu szybko przeszłam do działania. Stworzyłam stronę www, fanpage na Facebooku, Instagramie i zorganizowałam pierwsze warsztaty rozwojowe w Niemczech. Potem były kolejne m.in. w Belgii i Włoszech. Co było dalej? Plan kolejnych warsztatów i… pandemia.

Moja marka online

Światowy lockdown to był moment zwrotny również dla mnie i projektu. Musiałam odpowiedzieć sobie na pytanie – co dalej? Wszystko wskazywało na to, że możliwość organizacji warsztatów szybko nie wróci. Jedynym wyjściem było działanie w świecie online. Wtedy pomyślałam, że mogę dzielić się zdobytą dotychczas wiedzą i doświadczeniem w temacie budowania marki w Internecie i wspierać rozwój kobiecych firm na emigracji. Tak powstała usługa „Kobiecy Challenge” dla biznesu, w ramach której Polki mieszkające poza granicami kraju, mogą skorzystać ze wsparcia coach, graficzki, copywriterki tworzącej treści do Internetu, a także promocji swoich usług w naszych kanałach komunikacji oraz wydawanym przez nas e-magazynie „Kobiecy Challenge. Świat Kobiecej Mocy”.

Dlaczego silna marka online jest tak ważna?

Wiele kobiet, które spotykam, zastanawia się, dlaczego silna marka online jest tak ważna, jeśli rozwijamy własny biznes. Powodów jest wiele:

  • Pozwala zaistnieć w świadomości odbiorców/potencjalnych klientów,
  • Pomaga gromadzić społeczność zainteresowaną naszymi produktami, usługami,
  • Wspiera sprzedaż w Internecie, z którego korzysta obecnie ponad połowa naszej populacji,
  • Pozwala być o krok przed konkurencją.

Nie chodzi tylko o to, by prowadząc własną firmę, szukać klientów, ale również, by dać się znaleźć tam, gdzie są oni obecni, tam, gdzie szukają rozwiązań dla swoich problemów, zaspokojenia potrzeb i sposobów na spełnianie marzeń.

Rośniemy w siłę!

Aby docierać jeszcze dalej i wspierać Polki na emigracji w rozwoju ich biznesów nawiązałam współpracę z ambasadorkami projektu, które działają obecnie w Niemczech, Belgii, Holandii, Anglii i Włoszech. Co tydzień spotykamy się na krótkie spotkania online, robimy burze mózgów i planujemy nasze kolejne działania.
Nieustannie poszukujemy nowych ambasadorek mających energię do działania na rzecz innych kobiet i chęć szerzenia idei projektu.

E-magazyn „Kobiecy Challenge. Świat Kobiecej Mocy”

Od niedawna wydajemy również bezpłatny e-magazyn dla kobiet, w którym publikujemy m.in. artykuły dotyczące rozwoju osobistego, psychologii, zdrowego stylu życia, beauty, budowania marki online. To również miejsce na reklamę biznesów wśród Polek z całego świata.
Zapraszamy do świata kobiecej mocy po wsparcie, inspirację i motywację do działania! Wierzę, że każda z nas ma tę moc, by realizować się i spełniać marzenia. Nie zapominajmy o tym, że jesteśmy szefowymi swojego życia.

 

Izabela Tomiczek-Pitlok

 

Znajdziesz nas na: KobiecyChallenge.com oraz naszych profilach na Facebooku, Instagramie i LinkedIn.

 

0 comments