Makijaż na Halloween z Margaret - Piekniejsze.pl

Makijaż na Halloween z Margaret

Makijaż na Halloween z Margaret
Makijaż na Halloween z Margaret, fot. pixabay

Na Halloween syrena nie ma nic wspólnego ze słodkim wizerunkiem syrenki Ariel. Przecież syreny w mitologii greckiej opisane zostały jako niebezpieczne i podstępne stworzenia, które kusiły swoim pięknym głosem, a następnie okrutnie zabijały. Są więc na tyle makabryczne, że świetnie pasują do innych mrocznych postaci. Poza tym syreni makijaż na Halloween jest bardzo modny i całkiem prosty, co pokazał duet Jarosław Juźwin – Margaret.

Przeczytaj też:5 trendów na modny makijaż na wiosnę

 

Jeżeli impreza zbliża się wielkimi krokami, a nie macie jeszcze pomysłu na makijaż na Halloween, mamy dla was podpowiedź. Być może zainspiruje was to, jak makijażysta zmienił Margaret w mroczną syrenę. Wbrew pozorom nie jest tak trudno się w nią przeistoczyć.

Przeczytaj też:Jak myć pędzle do makijażu, aby ich nie uszkodzić?

 

Zaczynamy od nałożenia podkładu Superstay 24H od Maybelline, którego formuła jest odporna na ścieranie i pozostaje na skórze przez cały wieczór i noc. Później pokrywamy twarz rozświetlaczem, szczególnie warto zaakcentować kości policzkowe. Dodatkowo na kości policzkowe nanosimy cień w kolorze żółtocielistym. A teraz cienie. To bardzo ważny element, kiedy zabieramy się za makijaż na Halloween. Na pierwszy ogień idą jasne cienie, rozświetlające, które nanosimy na całą powiekę – będą naszą bazą. Następnie zaczynamy cieniować oko nieco mocniejszym kolorem, najlepiej czarnym. Cień nakładamy również po brwi. Trzeba go mocno przeciągać ku górze tak, żeby stworzyć rybi kształt oka. Dolną powiekę również malujemy ciemnym cieniem. Dodatkowo czarną kredką robimy kreski na górnej powiece, a w kąciki oka nakładamy brokat, koniecznie srebrny, który przeciągamy na powiekę. Brokat można też dać na kości policzkowe.

Przeczytaj też:Największe błędy w makijażu. Na co powinnyśmy uważać?

 

Następnie sięgamy po czarny eyeliner (czerń to najważniejsza barwa, kiedy wykonujemy makijaż na Halloween). Poza tym nie może obyć się bez łusek. Żeby zatem uzyskać efekt łuski, najłatwiej jest kupić zwykłą pończochę-kabaretkę, usztywnić ją nieco klejem, tak by móc ją uformować. Przykładamy pończochę do oka i nakładamy na nią złoty cień. Pończochę przykładamy także do żuchwy oraz szyi – i powtarzamy nanoszenie złotego cienia. A na koniec tuszujemy rzęsy, kolorujemy usta na fioletowo w pierwszej warstwie, w drugiej – dodajemy na wargi brokat. Rybi makijaż na Halloween można uznać za gotowy.

Przeczytaj też:Makijażowy Dress Code – jak malować się do pracy?

 

Co więcej, jeżeli zależy nam na byciu syreną z głębin oceanów, możemy wykorzystać też turkusowe, niebieskie i różowe cienie (marki Inglot bądź Revlon). Przyda się również niebieska szminka. Do tego pasowały będą także różnego rodzaju błyszczące naklejki oraz metaliczne, zielone cienie. Oczywiście można wykorzystać także pastelowe spraye i kredy do barwienia włosów.

Natomiast jeśli ktoś ma ochotę i czas, może też pokusić się o przyklejenie lateksowych płetwo-uszu oraz namalowanie silikonem dwuskładnikowym skrzeli (nie tylko na twarzy, ale też na dekolcie). Warto również wypróbować soczewki white zombie, które nadadzą nam naprawdę drapieżny wygląd. Nie zaszkodzi też specjalny czarny lakier nałożony na zęby. Tu wolno wszystko, bo makijaż na Halloween nie ma nic wspólnego z prostotą i umiarem.

Przeczytaj też:7 błędów w makijażu