Gdy dieta i ćwiczenia to za mało... O operacji odsysania tłuszczu z brzucha.

  • Dodał(a) Oktawia
  • 2 stycznia 2017 09:19:51 CET
  • 9 komentarzy
  • 12 973 wyświetlenia

Posiadanie zgrabnej i zdrowo wyglądającej sylwetki jest marzeniem wielu ludzi. O ile jeszcze w przypadku mężczyzn tego typu problemy nie zawsze stanowią powód do stresu o tyle w przypadku kobiet zbędne kilogramy często są przyczyną trwałego niezadowolenia, a w dłuższej perspektywie źródłem kompleksów.

Nie powinno więc nikogo dziwić, że kobiety w dążeniu do wymarzonej sylwetki sięgają po różne, często niezbyt racjonalne rozwiązania. Aktywność fizyczna wiążąca się z częstym bywaniem w klubach fitness, czy też przejście na zdrową dietę, nawet jeśli nie da szybkich i zadowalających efektów to z pewnością przysłuży się zdrowiu, a w dłuższej perspektywie także wyglądowi. Gorzej jeśli w pędzie do chudnięcia sięga się po cudowne środki na odchudzanie, magicznie działające zioła, czy też diety i głodówki wyniszczające organizm.

Jest jednak jeszcze jeden sposób na osiągnięcie oczekiwanego wyglądu i to dający bardzo szybkie i zadowalające efekty. Należy jednak już w tym miejscu zauważyć, że nie można go traktować jako rozwiązania samego w sobie, lecz jako operacyjne wspomożenie osób
zmagających się z nadmiarem tłuszczu i wykorzystujących w tym celu inne sposoby, w tym przede wszystkim dietę i aktywność fizyczną..

Igłą w fałdki

Odsysanie tłuszczu z brzucha, bo o nim będziemy mówili, to zabieg rodem ze świata medycyny estetycznej mający na celu zredukowanie ilości tkanki tłuszczowej zlokalizowanej w części brzusznej tułowia. Warto przy tym wspomnieć, że zabieg taki może obejmować także inne partie ciała, takie jak np. uda czy pośladki. To jednak brzuch jest miejscem gdzie większość pacjentek widzi problem ze swoją sylwetką.

Liposukcja - bo tak fachowo nazywa się ten rodzaj zabiegu - w gruncie rzeczy jest dość prosta. Jej głównym celem jest zmniejszenie drogą chirurgiczną ilości komórek tłuszczowych. Nie oznacza to jednak, że w tym celu robi się rozległe nacięcie brzucha i usuwa tą droga tłuszcz. Tak naprawdę wygląda to w o wiele subtelniejszy i mniej inwazyjny sposób.

Liposukcja - przygotowania krok po kroku

Zanim jednak dojdzie do samego zabiegu trzeba przebyć dość żmudne przygotowania, które mają na celu określenie czy zabieg nie będzie stanowił zagrożenia dla zdrowia pacjentki.

Trzeba pamiętać, że istnieje lista chorób i schorzeń, których występowanie już na starcie przekreśla szanse do wykonania liposukcji. Na tej liście znajdują się m.in.: cukrzyca, problemy z nerkami, choroby skóry, a także inne przewlekłe choroby oraz nałogowe palenie tytoniu.

Nie oznacza to jednak, że jeśli żadna z dolegliwości z powyższej listy nas nie dotyka to mamy pewność, że zabieg zostanie u nas wykonany. Przed przystąpieniem do zasadniczych czynności zostaniemy bowiem skierowani na szczegółowe badania, obejmujące m.in.: morfologię i krzepliwość krwi, kreatyninę, glukozę i elektrolity, a także mocz. Nie unikniemy również szczepienia przeciwko żółtaczce.typu B.

Od cięcia do odsysania

Sam zabieg nie jest zbyt skomplikowany i prosto mówiąc polega na wyssaniu tłuszczu z brzucha za pomocą specjalnego rodzaju strzykawki. Tyle oględnego opisu, przyjrzyjmy się jednak ja to wygląda w szczegółach.

Przed przeprowadzeniem liposukcji lekarz ustala z pacjentką miejsca, z których zostanie odessany tłuszcz. Uzbrojony w taką wiedzę dokładnie zaznacza na ciele pacjentki obszary, które będzie obejmował zabieg. Dopiero po takich przygotowaniach następuje zasadnicza część zabiegu. Może on trwać od niespełna godziny do nawet kilku godzin, w zależności od wielkości powierzchni i liczby pojedynczych miejsc odsysania.

Pierwszą czynnością przeprowadzaną przez lekarza w czasie zabiegu jest wykonanie nacięcia na skórze, przez które zostanie wprowadzona rurka, mająca postać grubej igły z nieostrym zakończeniem, podłączonej do urządzenia odsysającego.

Wkładając kilkukrotnie igłę przez otwór - za każdym razem pod innym kątem - urządzenie wysysa i odprowadza poza brzuch tkankę tłuszczową. Taka sekwencja czynności powtarzana jest w każdym zaznaczonym wcześniej miejscu.

Po zakończeniu odsysania nacięcia na skórze są zszywane i osłaniane specjalnym opatrunkiem uciskowym, mającym na celu zapobieżenie powstawaniu krwawień, także tych podskórnych.

Co potem?

Przeprowadzenie zabiegu nie kończy jednak całego procesu związanego z nową sytuacją. Po jego zakończeniu pacjentka pozostaje w klinice jeszcze przez kilka dni, w czasie których prowadzona jest obserwacja reakcji organizmu.

"Bezpośrednio po zabiegu operacyjnym należy spodziewać się 30 % efektu operacji. Efektu zabiegu operacyjnego należy oczekiwać po 2-3 miesiącach. Przez kilka dni mogą występować dolegliwości bólowe, które ustępują po zastosowaniu doustnych środków przeciwbólowych. Przez miesiąc nie należy wykonywać forsownych ćwiczeń fizycznych. Przez 6 tygodni nie wolno opalać się w solarium. Szwy usuwa się po 6 - 8 dniach. Planowany powrót do pracy w zależności od rozległości zabiegu i rodzaju pracy wykonywanej od 2 do kilku dni." - informują kliniki wykonujące operację odsysania tłuszczu: http://www.aestheticmed.com.pl/pl/chirurgia-plastyczna/zabiegi/sylwetka/odsysanie-tluszczu

W miejsce odessanego tłuszczu stopniowo pojawiają się obrzęki i zsinienia, a także narastające boleści, które swoje apogeum osiągają dopiero po ok. 10-12 dniach od zabiegu. Przez ten okres należy powstrzymywać się od jakiegokolwiek wysiłku co najczęściej oznacza konieczność udania się na zwolnienie lekarskie.

Dolegliwości pooperacyjne z czasem będą słabły, a brzuch zacznie dochodzić do nowych kształtów, zmienionych wskutek zabiegu. Ponadto przez następny miesiąc niezbędnym jest chodzenie w specjalnym gorsecie, ściśle przylegającym do brzucha.

Pełny efekt będzie więc możliwy do zobaczenia dopiero po tym czasie. Zazwyczaj jednak liposukcja kończy się powodzeniem, dając pacjentce wymarzony rezultat. Czasem jednak okazuje się, że potrzebna jest jeszcze pewna korekta, powodująca konieczność wykonania liposukcji raz jeszcze, ale w o wiele mniejszym zakresie.

9 komentarzy
  • Yenika
    Yenika Margareta oczywiście że mam, mogę Ci podesłać jeśli myślisz nad takim zabiegiem.
    6 marca
  • Daria
    Daria Yenika, czy ja też mogłabym poprosić o zdjęcia?
    7 marca
  • kanika
    kanika Yenika, ja też reflektuję Z góry dziękuję :)
    21 marca
  • Yenika
    Yenika Wysłane, sprawdzamy maile ;)
    21 marca